Gorczański Park Narodowy - Turbacz
2026-06-06
Po dłuższej przerwie od górskich wycieczek rowerowych postanowiłem wybrać się w miejsce, którego do tej pory nie miałem okazji odwiedzić. Gorczański Park Narodowy i jego najwyższy szczyt – Turbacz (1310 m n.p.m.) – od dawna znajdowały się na mojej liście planów, więc gdy tylko pojawiło się okienko pogodowe, ruszyłem w drogę. Niestety, nocna ulewa mocno dała się we znaki. Szlaki były pełne błota, a korzenie i liczne luźne kamienie stały się wyjątkowo śliskie. Trudniejsze warunki rekompensowały jednak świetne widoki. Szkoda jedynie, że szczyty Tatr były zakryte chmurami. Nie można mieć wszystkiego :)
Trasę rozpocząłem w Koninkach, gdzie skorzystałem z wyciągu na Tobołów. Stamtąd skierowałem się przez obserwatorium astronomiczne na Suchorze do schroniska na Starych Wierchach. Kolejnym i zarazem głównym celem wycieczki był Turbacz. Po zdobyciu szczytu pojechałem dalej na Kiczorę, a następnie wróciłem w okolice Turbacza. Dalej, przez Czoło Turbacza, zielonym szlakiem pieszym dotarłem na Turbaczyk, skąd rozpocząłem długi zjazd prowadzący z powrotem do parkingu. Mimo wymagających warunków była to bardzo udana wycieczka i świetna okazja do poznania jednego z najciekawszych zakątków Gorców.


























